Co Większość Modeli Coachingowych Pomija w Tożsamości
Tożsamość stała się jednym z najczęściej używanych pojęć w coachingu, rozwoju osobistym, pracy z liderami, a coraz częściej również w psychoterapii. Mówi się o zmianie tożsamości, transformacji tożsamości, pracy z tożsamością, przebudowie tożsamości, nawykach opartych na tożsamości czy przekonaniach funkcjonujących na poziomie tożsamości. Samo słowo pojawia się dziś niemal wszędzie.
Mimo to trudno oprzeć się wrażeniu, że rzadko zatrzymujemy się, by zadać sobie podstawowe pytanie: czym właściwie jest tożsamość?
W praktyce bardzo różne zjawiska określane są tym samym słowem. Czasami tożsamość oznacza sposób, w jaki myślimy o sobie. Innym razem odnosi się do naszych przekonań, wartości, historii życiowej, ról społecznych, cech osobowości, poczucia przynależności lub różnych aspektów psychiki. Wszystkie te elementy są rzeczywiste i wszystkie mają znaczenie. Problem polega jednak na tym, że niekoniecznie opisują to samo.
To rozróżnienie jest ważniejsze, niż może się wydawać. To, jak definiujemy tożsamość, wpływa na sposób, w jaki rozumiemy rozwój, zmianę, uzdrawianie, adaptację, przywództwo i potencjał człowieka. Jeżeli nie jesteśmy pewni, czym jest tożsamość, bardzo łatwo pomylić ją z rzeczami, które ją wyrażają, kształtują lub pozostają pod jej wpływem.
Przez ostatnie lata, badając architekturę tożsamości i procesy jej rozwoju, coraz częściej dochodziłam do wniosku, że wiele modeli coachingowych i terapeutycznych nie pracuje bezpośrednio z samą tożsamością. Znacznie częściej pracują z tym, co znajduje się wokół niej: z przekonaniami, narracjami, rolami, adaptacjami oraz sposobami interpretowania siebie i świata.
Nie oznacza to, że taka praca jest mniej wartościowa. Wręcz przeciwnie. Może prowadzić do głębokich i trwałych zmian. Pytanie brzmi jednak, czy każda taka zmiana powinna być automatycznie interpretowana jako zmiana tożsamości.
Kiedy tożsamość staje się pojęciem obejmującym wszystko, bardzo szybko traci swoją precyzję. Różni praktycy używają tego samego słowa, mając na myśli zupełnie różne zjawiska. Być może właśnie dlatego rozmowy o tożsamości tak często prowadzą do nieporozumień.
Poniżej przedstawiam kilka założeń, które najczęściej spotykam w coachingu, rozwoju osobistym i niektórych podejściach terapeutycznych. Każde z nich zawiera pewne ziarno prawdy. Moim zdaniem jednak wszystkie one w pewnym stopniu zacierają granicę między tożsamością a tym, co ją otacza.
1. Tożsamość To To, Co Myślisz o Sobie
Jednym z najczęstszych założeń jest przekonanie, że tożsamość jest po prostu sposobem, w jaki postrzegamy samych siebie. Jeżeli uważam się za osobę pewną siebie, mam tożsamość osoby pewnej siebie. Jeżeli postrzegam siebie jako lidera, mam tożsamość lidera. Jeżeli wierzę, że jestem niewystarczająca, moja tożsamość opiera się na poczuciu niewystarczalności.
W tym podejściu jest coś ważnego. Sposób, w jaki myślimy o sobie, rzeczywiście wpływa na nasze decyzje, zachowania, relacje i poczucie możliwości. Historie, które opowiadamy o sobie, mają znaczenie. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy utożsamiamy sposób myślenia o sobie z samą tożsamością.
Ludzie bardzo często odkrywają w sobie cechy, zdolności lub potencjał, którego wcześniej nie byli świadomi. Ktoś przez lata może uważać się za osobę słabą, po czym odkrywa w sobie ogromną odporność. Ktoś inny może być przekonany, że nie nadaje się do przewodzenia innym, dopóki życie nie postawi go w sytuacji, która ujawni zupełnie inne możliwości.
Gdyby tożsamość była wyłącznie obrazem samego siebie, takie odkrycia byłyby trudne do wyjaśnienia. Być może więc sposób, w jaki myślimy o sobie, jest raczej interpretacją tożsamości niż samą tożsamością.
2. Tożsamość Można Dowolnie Stworzyć
Współczesny coaching często niesie ze sobą bardzo kuszący przekaz: wybierz, kim chcesz być. Stwórz nową tożsamość. Wymyśl siebie na nowo. Stań się osobą, którą postanowisz być.
To podejście ma swoje zalety. Podkreśla sprawczość, odpowiedzialność i możliwość zmiany. Problem polega jednak na tym, że może również nadmiernie upraszczać naturę ludzkiego rozwoju.
Ludzie potrafią się zmieniać. Potrafią rozwijać nowe umiejętności, zdobywać nowe perspektywy i przekraczać ograniczenia, które wcześniej wydawały się nie do pokonania. Nie oznacza to jednak automatycznie, że mogą stać się kimkolwiek.
Im dłużej obserwuję ludzi, tym bardziej widzę, że rozwój nie przebiega w sposób całkowicie dowolny. Niektóre kierunki wydają się naturalne, podczas gdy inne wymagają ogromnego wysiłku. Pewne tendencje powracają przez całe życie mimo zmieniających się okoliczności.
To sugeruje, że tożsamość może być bardziej rozwijającą się strukturą niż pustym płótnem, na którym można narysować wszystko. Jest elastyczna, może się rozwijać i dojrzewać, ale nie oznacza to, że jest nieskończenie plastyczna.
3. Role Nie Są Tożsamością
Kolejnym częstym założeniem jest utożsamianie tożsamości z rolą. Mówimy o tożsamości zawodowej, tożsamości rodzica, lidera, przedsiębiorcy czy sportowca.
Role są ważne. Wpływają na nasze doświadczenia i często stanowią znaczącą część życia. Problem pojawia się wtedy, gdy zaczynamy traktować je jako odpowiedź na pytanie, kim jesteśmy.
Człowiek może przestać być nauczycielem i nadal pozostać sobą. Może zmienić zawód, przejść na emeryturę, przeprowadzić się do innego kraju lub przejść przez głęboki życiowy kryzys. A mimo to zachować pewną ciągłość, która pozostaje rozpoznawalna pod wszystkimi tymi zmianami.
Role pojawiają się i znikają. Tożsamość wydaje się natomiast czymś, co przez nie przenika i pozostaje obecne niezależnie od tego, jak zmieniają się okoliczności życia. Nie oznacza to, że role są nieważne. Być może są one po prostu jednym ze sposobów wyrażania czegoś głębszego.

4. Nowa Narracja Nie Musi Oznaczać Nowej Tożsamości
Wiele podejść coachingowych i terapeutycznych przywiązuje ogromną wagę do narracji, i trudno się temu dziwić. Ludzie nadają znaczenie swojemu życiu poprzez historie, które opowiadają sobie o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. To właśnie te historie wpływają na to, co zauważamy, czego się spodziewamy oraz w jaki sposób interpretujemy własne doświadczenia. Narracja staje się filtrem, przez który postrzegamy rzeczywistość, a jednocześnie narzędziem pozwalającym nam budować poczucie sensu i ciągłości.
Zmiana narracji może być niezwykle pomocna. Osoba, która przez lata postrzegała siebie jako kogoś skazanego na porażkę, może zacząć widzieć siebie jako człowieka zdolnego do nauki, rozwoju i pokonywania trudności. Taka zmiana często prowadzi do realnych zmian w zachowaniu, większej pewności siebie oraz poprawy jakości życia. Nowa historia może otworzyć przestrzeń dla nowych możliwości i nowych sposobów działania.
Problem pojawia się jednak wtedy, gdy zakładamy, że zmiana narracji automatycznie oznacza zmianę tożsamości. Narracje są interpretacjami. Tożsamość może być tym, co jest interpretowane. Nie zawsze są więc tym samym.
Czasami człowiek zaczyna opowiadać o sobie zupełnie inną historię, podczas gdy głębsze wzorce organizujące jego życie pozostają w dużej mierze niezmienione. Może zmienić sposób opisywania siebie, a jednocześnie nadal podejmować decyzje, budować relacje i reagować na świat w oparciu o te same mechanizmy, które działały wcześniej. Zewnętrzny opis ulega zmianie, lecz wewnętrzna organizacja pozostaje podobna.
Nie oznacza to oczywiście, że narracja jest nieważna. Wręcz przeciwnie – może odgrywać kluczową rolę w procesie rozwoju i zmiany. Warto jednak pamiętać, że narracja i tożsamość mogą funkcjonować na różnych poziomach. Zmiana jednej nie zawsze oznacza automatyczną zmianę drugiej.
5. Destabilizacja Tożsamości To Nie To Samo Co Zmiana Tożsamości
Jednym z najważniejszych rozróżnień, jakie napotkałam podczas swoich badań, jest różnica między destabilizacją tożsamości a jej rzeczywistą zmianą. Choć oba procesy mogą wyglądać podobnie z zewnątrz, w rzeczywistości nie są tym samym.
W życiu wielu ludzi przychodzi moment, w którym wcześniejsze pewniki zaczynają się rozpadać. Przekonania, które przez lata wydawały się oczywiste, przestają przekonywać. Role, z którymi człowiek się utożsamiał, tracą swoje znaczenie. Dotychczasowe motywacje słabną, a na ich miejsce pojawiają się pytania, które wcześniej nigdy nie wydawały się istotne. Niektórzy zaczynają kwestionować swoje relacje, karierę, wartości, przekonania, a czasem nawet samą naturę rzeczywistości.
W coachingu i terapii takie doświadczenia są często interpretowane jako zmiana tożsamości. Być może czasami rzeczywiście nią są. Nie zawsze jednak jest to właściwy opis sytuacji.
W wielu przypadkach człowiek nie wie jeszcze, kim się staje. Co więcej, bardzo często ma mniej odpowiedzi niż wcześniej. Nie pojawia się nowa, stabilna definicja siebie. Zmienia się raczej stosunek do wcześniejszych założeń. To, co dotąd organizowało jego rozumienie siebie i świata, przestaje być stabilne i oczywiste.
Taka osoba może znajdować się w okresie dezorientacji, przejściowej reorganizacji, eksploracji lub głębszego procesu rozwojowego. Może doświadczać rozpadu wcześniejszych struktur znaczenia, nie mając jeszcze dostępu do nowych. W takim momencie nazwanie całego procesu zmianą tożsamości może być przedwczesne.
Być może trafniejszym określeniem jest destabilizacja tożsamości. To rozróżnienie ma znaczenie, ponieważ destabilizacja i rozwój nie są tym samym procesem. Jedno dotyczy rozluźnienia lub rozpadu wcześniejszej organizacji, drugie natomiast odnosi się do wyłaniania się czegoś nowego. Choć oba zjawiska mogą występować obok siebie, nie należy ich ze sobą utożsamiać.
6. Wiele Ról, Części i Adaptacji Nie Oznacza Automatycznie Wielu Tożsamości
Coraz częściej można spotkać się z koncepcją wielu tożsamości. Mówi się o tożsamości zawodowej, relacyjnej, kreatywnej, rodzicielskiej czy duchowej. Inne podejścia opisują różne części osobowości, różne „ja” lub różne wewnętrzne głosy. Wszystkie te perspektywy zwracają uwagę na ważny fakt: ludzie nie są psychologicznie jednorodni.
W różnych sytuacjach ujawniają się różne aspekty naszego funkcjonowania. Aktywują się odmienne adaptacje, pojawiają się różne sposoby reagowania oraz różne wzorce zachowań. Człowiek może zachowywać się inaczej jako rodzic, inaczej jako lider zespołu, a jeszcze inaczej jako partner czy przyjaciel. Te różnice są realne i łatwo je zaobserwować.
Pytanie brzmi jednak, czy oznacza to automatycznie istnienie wielu tożsamości. Odpowiedź zależy przede wszystkim od tego, jak definiujemy samo pojęcie tożsamości.
Jeżeli przez tożsamość rozumiemy role, narracje lub obrazy siebie, wtedy mówienie o wielu tożsamościach wydaje się całkowicie logiczne. Większość ludzi potrafi wskazać różne wersje siebie pojawiające się w różnych kontekstach życia. W tym sensie można mówić o wielu sposobach doświadczania i opisywania siebie.
Jeżeli jednak tożsamość oznacza głębszą strukturę organizującą, obraz zaczyna wyglądać inaczej. To, co na pierwszy rzut oka wydaje się wieloma tożsamościami, może być w rzeczywistości wieloma sposobami ekspresji, wieloma adaptacjami, rolami, narracjami lub trybami funkcjonowania organizowanymi przez głębszą ciągłość.
To subtelne rozróżnienie prowadzi do bardzo różnych wniosków na temat natury człowieka i procesów rozwojowych. Być może nie mamy do czynienia z wieloma odrębnymi tożsamościami. Być może obserwujemy jedynie wiele przejawów tej samej, głębiej zorganizowanej struktury, która wyraża się na różne sposoby w zależności od sytuacji, relacji i wymagań otoczenia.

7. Osobowość Nie Jest Tożsamością
Jednym z najczęstszych źródeł nieporozumień jest traktowanie osobowości i tożsamości jako pojęć oznaczających to samo. Choć w codziennym języku bywają używane zamiennie, odnoszą się do różnych aspektów ludzkiego funkcjonowania.
Osobowość opisuje powtarzające się wzorce zachowania i przeżywania. Obejmuje sposób, w jaki człowiek zazwyczaj myśli, odczuwa, reaguje, komunikuje się, buduje relacje czy podejmuje decyzje. W tym sensie jest niezwykle użytecznym narzędziem opisu. Pozwala dostrzegać regularności i przewidywać pewne tendencje w zachowaniu.
Problem polega jednak na tym, że opis i organizacja nie są tym samym. Osobowość mówi nam wiele o tym, jak człowiek się przejawia, ale znacznie mniej o tym, co organizuje te przejawy i nadaje im określony kierunek.
Dwie osoby mogą wykazywać bardzo podobne cechy osobowości, a mimo to budować zupełnie inne życie. Mogą kierować się podobnymi preferencjami, a jednak podejmować odmienne decyzje, tworzyć inne relacje i rozwijać się w różnych kierunkach. Sam opis cech nie wyjaśnia więc w pełni, dlaczego ich życiowe trajektorie tak bardzo się różnią.
Z drugiej strony osobowość może zmieniać się wraz z wiekiem, doświadczeniem i rozwojem. Ludzie często stają się bardziej pewni siebie, spokojniejsi, bardziej otwarci lub bardziej zintegrowani. Co ciekawe, wiele takich osób nie mówi wtedy: „stałem się kimś innym”. Znacznie częściej słyszymy stwierdzenia w rodzaju: „Czuję się bardziej sobą niż kiedykolwiek wcześniej”.
To doświadczenie sugeruje, że osobowość i tożsamość mogą funkcjonować na różnych poziomach. Jedna opisuje wzorce ekspresji, druga może być częścią tego, co te wzorce organizuje. Zmiana sposobu funkcjonowania nie musi więc oznaczać zmiany tego, kim człowiek jest na głębszym poziomie.
8. Tożsamość Jest Często Traktowana Jako Coś W Pełni Świadomego
Wiele podejść coachingowych i terapeutycznych opiera się przede wszystkim na świadomej refleksji. Zachęca się ludzi do analizowania swoich przekonań, wartości, narracji, motywacji i celów. Zakłada się, że im lepiej człowiek rozumie siebie, tym bliżej jest zrozumienia własnej tożsamości.
Jest w tym sporo prawdy. Świadoma refleksja może prowadzić do ważnych odkryć i zwiększać zdolność do bardziej świadomego kierowania własnym życiem. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy zaczynamy zakładać, że tożsamość jest czymś, do czego mamy pełny i bezpośredni dostęp.
Moje obserwacje sugerują coś innego. Ludzie zazwyczaj potrafią opisać swoje myśli, emocje, przekonania czy pragnienia. Znacznie trudniej jest im dostrzec głębsze wzorce organizujące te doświadczenia. To właśnie dlatego tak często zaskakują samych siebie.
Odkrywają zdolności, których wcześniej nie byli świadomi. Podejmują decyzje, których kiedyś nie potrafiliby sobie wyobrazić. Wielokrotnie powracają do podobnych tematów życiowych, mimo że świadomie próbują obrać zupełnie inny kierunek. Takie zjawiska sugerują, że część procesów organizujących ludzkie doświadczenie działa poza bezpośrednim polem świadomości.
Jeżeli tożsamość rzeczywiście pełni funkcję organizującą, przynajmniej część jej działania może pozostawać ukryta przed świadomą obserwacją. Być może nie wystarczy więc jedynie myśleć o swojej tożsamości. Być może trzeba nauczyć się rozpoznawać wzorce, które ujawniają się dopiero w czasie, poprzez decyzje, relacje i powtarzające się kierunki rozwoju.
9. O Tożsamości Mówi Się Bez Pojęcia Organizacji
To prawdopodobnie najważniejsze pominięcie, jakie obserwuję w większości współczesnych rozmów o tożsamości. Zazwyczaj koncentrują się one na treści.
Pytamy, w co człowiek wierzy. Jakie ma wartości. Jak opisuje samego siebie. Jaką historię opowiada o swoim życiu. Są to ważne pytania, ponieważ pomagają zrozumieć sposób, w jaki człowiek interpretuje własne doświadczenia.
Nie odpowiadają jednak na inne, być może jeszcze ważniejsze pytanie: co organizuje cały system?
Dwie osoby mogą wyznawać bardzo podobne wartości, mieć podobne cele, podobne przekonania i podobne doświadczenia, a mimo to organizować swoje życie w całkowicie odmienny sposób. Ich decyzje, relacje i kierunek rozwoju mogą wyglądać zupełnie inaczej.
Z perspektywy architektury tożsamości najciekawsze pytanie nie brzmi więc: „Co znajduje się w systemie?”, lecz raczej: „Co organizuje system?”. Co wielokrotnie wpływa na percepcję, uwagę, sposób interpretacji rzeczywistości, decyzje, relacje oraz kierunek rozwoju?
Bez pojęcia organizacji tożsamość łatwo staje się jedynie zbiorem opisów. A opisy, choć potrzebne i wartościowe, nie zawsze wyjaśniają, dlaczego życie człowieka układa się właśnie w taki sposób. Mogą pokazywać elementy systemu, ale niekoniecznie odsłaniają zasady, według których system działa.
10. Większa Świadomość Nie Jest Tym Samym Co Rozwój Tożsamości
Kolejnym częstym założeniem jest przekonanie, że świadomość i rozwój są tym samym. Człowiek zyskuje wgląd, więc uznaje się, że się rozwinął. Lepiej rozumie siebie, więc zakłada się, że nastąpił rozwój. Poszerza swoją świadomość, a więc automatycznie przypisuje się temu zmianę rozwojową.
Rzeczywistość wydaje się jednak bardziej złożona. Świadomość może być niezwykle transformująca. Wgląd może zmienić życie. Lepsze rozumienie siebie może otworzyć możliwości, które wcześniej były niedostępne. Wszystko to ma ogromną wartość.
Nie oznacza to jednak automatycznie rozwoju. Człowiek może doskonale rozumieć własne wzorce i nadal je powtarzać. Może rozpoznawać swoje ograniczenia, nie posiadając jeszcze zdolności, by je przekroczyć. Może doświadczać głębokich wglądów bez odpowiadających im zmian w sposobie funkcjonowania.
Nie umniejsza to znaczenia świadomości. Pokazuje jedynie, że świadomość i rozwój nie są tym samym procesem. Mogą być ze sobą powiązane, mogą wzajemnie się wspierać, ale nie są tożsame. Rozumienie czegoś i zdolność do funkcjonowania na nowym poziomie nie zawsze pojawiają się jednocześnie.
11. Rozwój Tożsamości Nie Jest Tym Samym Co Zmiana Tożsamości
Być może najbardziej fundamentalnym założeniem jest przekonanie, że rozwój i zmiana oznaczają to samo. W praktyce bardzo różne procesy są często wrzucane do jednego worka pod nazwą „zmiana tożsamości”.
Zmiana przekonań, zmiana narracji, nowy sposób postrzegania siebie, większa samoświadomość, nowe zachowania czy nowe możliwości — wszystko to bywa opisywane jako zmiana tożsamości. Problem polega na tym, że mogą to być procesy o zupełnie odmiennej naturze.
Niektóre dotyczą perspektywy. Inne zachowania. Jeszcze inne narracji lub obrazu siebie. Część jest związana z adaptacją do nowych warunków. Inne polegają na uzyskaniu dostępu do zdolności, które były obecne od dawna, lecz pozostawały niedostępne. Jeszcze inne mogą rzeczywiście odzwierciedlać rozwój.
Kiedy wszystkie te zjawiska traktowane są jako jedno i to samo, zaczynamy tracić ważne rozróżnienia. Rozwój staje się trudny do zbadania. Tożsamość staje się trudna do zdefiniowania. Różne rodzaje transformacji zaczynają wyglądać identycznie, mimo że mogą mieć zupełnie inną strukturę i przebieg.
To jeden z powodów, dla których coraz bardziej interesuje mnie rozwój tożsamości jako odrębny obszar badań. Nie każda zmiana jest rozwojem. Nie każdy rozwój wymaga zmiany tożsamości. I nie wszystko, co określamy mianem zmiany tożsamości, rzeczywiście nią jest.
W Kierunku Innego Rozumienia Tożsamości
Wspólnym mianownikiem wszystkich opisanych założeń jest to, że tożsamość traktowana jest jako coś bezpośrednio widocznego. Coś, co można łatwo zaobserwować, opisać, nazwać, zaprojektować lub świadomie zmienić.
Moje własne badania coraz częściej prowadzą mnie w innym kierunku. Coraz bardziej skłaniam się ku postrzeganiu tożsamości nie jako historii, roli czy obrazu siebie, lecz jako głębszej struktury organizującej ludzkie doświadczenie.
Nie oznacza to, że narracje, przekonania, osobowość, role, adaptacje czy procesy terapeutyczne są nieważne. Wręcz przeciwnie. Wszystkie mogą odgrywać istotną rolę w kształtowaniu ludzkiego doświadczenia i wpływać na sposób funkcjonowania człowieka.
Pytanie brzmi jednak, czy są one samą tożsamością, czy raczej elementami większego systemu organizowanego przez tożsamość. To właśnie wokół tego pytania koncentrują się moje obecne badania.
Dopóki nie zaczniemy precyzyjniej rozumieć, czym jest tożsamość, trudno będzie odpowiedzieć na pytania dotyczące jej rozwoju, reorganizacji, stabilizacji, fragmentacji, zniekształceń czy dojrzewania. A bez tej precyzji istnieje ryzyko, że będziemy używać tego samego słowa do opisywania zupełnie różnych zjawisk, zastanawiając się jednocześnie, dlaczego nasze modele tak często nie potrafią w pełni wyjaśnić złożoności ludzkiego rozwoju.

Co Dalej?
Niektórzy trafiają tutaj, ponieważ odnajdują siebie w tym, co czytają.
Inni dlatego, że przeszli przez proces, który wciąż trudno im nazwać lub zrozumieć.
Jeśli chcesz zgłębić tę pracę, możesz zacząć od artykułów, modeli, Identity Blueprint lub możliwości indywidualnej współpracy.
Jeżeli natomiast Twoje własne doświadczenie dotyczy progu tożsamości, reorganizacji, rozwoju, uzdrawiania lub głębokiej zmiany, możesz również wziąć udział w prowadzonych przeze mnie badaniach.